Pożegnanie – Stefan Trembaczowski

Kochani, w ubiegłą niedzielę zasnął w Panu nasz wieloletni organista, śp. Stefan Trembaczowski.

Pracę jako organista rozpoczął w wieku 16 lat, w 1941 roku. Zbiegło się to z jubileuszem 30-lecia poświęcenia kościoła. Na początku grał w soboty i niedziele. Później otrzymał funkcję dozorcy cmentarza, która wówczas był własnością gminy. Na prośbę ks. Siwonia pracował jako organista w parafii św. Jerzego w Goczałkowicach Zdroju i uczęszczał do szkoły górniczej. W tym czasie funkcję organisty w naszej parafii na półtora roku przejęła jego żona. W 1985 roku na prośbę ks. Wiktora Sojki powrócił jako organista do naszej parafii.

Jako ministrant-kantor od 1987 roku dane mi było pracować z panem Stefanem. Kiedy w 1989 roku żegnaliśmy śp. ks. Marka Drogosza zaprosił mnie pół godziny przed mszą pożegnalną na chór i zagrał melodię psalmu. Melodia była bardzo oryginalna. Z powodu stresu i tremy pierwszą zwrotkę zaśpiewałem nieco inaczej. Jednak pan Stefan powiedział mi przed mszą, żebym się nie przejmował i nawet, jak się nie uda mam próbować dalej. I drugą zwrotkę psalmu zaśpiewałem bez problemu. Swoim profesjonalizmem i kunsztem gry organmistrzowskiej zarażał innych. Potrafił zapanować nad organami, orkiestrą i jednocześnie chórem seniorów. Kiedy tylko widziałem na chórze orkiestrę, wiedziałem, że będzie grał pan Stefan. I tak też było.

Ostatni raz spotkaliśmy się w styczniu br. Rozmawialiśmy pod chórem. Pan Stefan był wyraźnie osłabiony wiekiem. Żalił się, że niestety zdrowie już szwankuje i że brakuje mu żony. Jednak na końcu rozmowy dodał, że trzeba iść dalej i się nie poddawać. Nie przypuszczałem, że to było nasze ostatnie spotkanie…

Pogrzeb odbędzie się w piątek, 20 kwietnia 2012 o godz. 13:30.