Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
Kolor szat: biały

Ewangelia (Mt 28, 16-20)
Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami:
«Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata».
Felieton dla TVP3 Katowice. 17. 05. 26. Mt 28, 16-20
Mili Państwo.
„Gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili” – te słowa z jednej strony zaskakują, ale z drugiej, pokazują coś bardzo ludzkiego i jednoczesność wiary i wątpliwości.
Ten fragment uderza swoją aktualnością. Uczniowie widzą Zmartwychwstałego, a jednak nie wszyscy reagują tak samo. Jedni oddają pokłon, uznają Jego boskość i zwycięstwo. Inni wątpią, mimo że stoją przed Tym, którego znali.
Może to właśnie dlatego ten fragment jest tak bardzo prawdziwy. Bo mówi o nas.
Często myślimy, że wiara oznacza pełną pewność, że jeśli ktoś naprawdę wierzy, to nie ma pytań, nie ma kryzysów. A Ewangelia pokazuje jednak coś zupełnie innego: można zobaczyć Jezusa i nadal mieć wątpliwości.
Wiara nie jest wolna od wątpliwości. To bardzo ważne dla każdego z nas. Iluż to z nas wierzy, a jednocześnie pyta: Czy Bóg naprawdę działa w moim życiu? Dlaczego dopuszcza tyle cierpienia? Czy to wszystko ma sens?
Wątpliwości nie są przeciwieństwem wiary. Często są jej częścią. Są jak cień, który pojawia się zawsze tam, gdzie jest światło.
Co robi Jezus w tej scenie? Nie gani tych, którzy wątpią. Nie mówi im: „Najpierw uwierzcie bez zastrzeżeń, a potem was przyjmę”. On przychodzi do wszystkich, tak do tych, którzy oddają pokłon, jak i do tych, którzy się wahają.
To bardzo dobra wiadomość. Bo to oznacza, że nie musisz być doskonały, żeby być blisko Boga, nie musisz mieć odpowiedzi na wszystkie pytania, możesz przyjść do Niego taki, jaki jesteś z wiarą i wątpliwościami.
Uczniowie, którzy oddają pokłon, niekoniecznie wszystko rozumieją. Ale podejmują decyzję: uznają Jezusa za swojego Pana. I tu jest klucz. Wiara to nie tylko uczucie ani pewność intelektualna. To także wybór. Czasem wybór podjęty mimo niejasności.
Może dziś ktoś z nas czuje się właśnie tak: trochę wierzy, trochę się boi, trochę wątpi. Ale to nie wyklucza decyzji. Można powiedzieć: „Panie, nie rozumiem wszystkiego, ale chcę iść za Tobą”.
Ta scena nie jest końcem historii uczniów. To początek ich misji. Oni dopiero będą dojrzewać, umacniać się, doświadczać Boga głębiej. I tak samo jest z nami. Wiara nie jest jednorazowym aktem, ale drogą, czasem pełną światła, czasem pełną pytań, ale zawsze otwartą na rozwój.
„Oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili”. Możliwe, że dziś jesteś bliżej jednej albo drugiej grupy. A może jesteś jednocześnie w obu? Albo raz w jednej, raz w drugiej? I to jest w porządku. Bo Jezus przychodzi do wszystkich. Nie tylko do pewnych siebie, ale też do tych, którzy szukają. Nie tylko do mocnych, ale także do tych, którzy się wahają.
Nie chodzi o to, żeby udawać pewność. Chodzi o to, żeby stanąć przed Nim prawdziwym. I może częściej powiedzieć Jemu i sobie, w ślad z Piotrem, prosto i uczciwie: „Panie, wierzę – zaradź mojemu niedowiarstwu”.

Rozpoczął się miesiąc nabożeństw majowych
ku czci Najśw. Maryi Panny.
Serdecznie
zapraszamy do udziału w tych nabożeństwach dzieci, młodzież i dorosłych
w dni powszednie o 17.30. i niedziele 0 15:00
Przejeżdżając w maju w porach popołudniowych obok kapliczek lub przydrożnych figur, często możemy zobaczyć grupę modlących się wiernych, którzy wyśpiewują Matce Bożej pieśni ku Jej czci i wychwalają ją różnymi tytułami i przymiotami. Taki widok wpisał się już na stałe w krajobraz polskich miast i wsi, a nabożeństwa majowe w cykl roku liturgicznego.
Korzenie tego nabożeństwa sięgają początków V w., kiedy na Wschodzie zaczęto śpiewać pieśni ku czci Matki Bożej. Na zachodzie zaczęto gromadzić się pod figurami Najświętszej Matki na przełomie XIII/XIV wieku.
Ojcem nabożeństw majowych w formie zbliżonej do tej, którą znamy dzisiaj, jest żyjący na przełomie XVII i XVIII wieku jezuita o. Ansolani. Gromadził wiernych w kaplicy królewskiej na koncertach poświęconych Bożej Rodzicielce, a na końcu błogosławił zebranych Najświętszym Sakramentem.
W 1859 roku papież Pius IX zatwierdził obecnie istniejącą formę nabożeństwa, która składa się z Litanii Loretańskiej, nauki kapłana i błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.
Litania Loretańska sięga swoich początków XII wieku. Modlitwę poszczególnymi wezwaniami do Najświętszej Maryi Panny zaczęto propagować szczególnie w Loreto, miasteczku we Włoszech. Z czasem papież zakazał samowolnego dodawania wezwań i tak powstała jedna litania.
Zmian lub dodawanie tytułów Matki Bożej dokonywano wraz z ważnymi wydarzeniami historycznymi świata (np. po zwycięstwie pod Lepanto papież Pius V dodał inwokację Wspomożenie wiernych), Kościoła (w trakcie Soboru Watykańskiego II papież Paweł VI wpisał w litanię wezwanie Matko Kościoła), a także zatwierdzeniami dogmatów (np. Królowo wniebowzięta po ogłoszeniu dogmatu o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny).
Ponadto w 1908 roku Episkopat Polski dostał zgodę na włączenie w litanię loretańską wezwania Królowo Korony Polski, po drugiej wojnie światowej Królowo Polski.
Oddajmy się pod opiekę Matki Najświętszej w tym szczególnie poświęconym Jej miesiącu. Modląc się litanią, wzywamy Jej imienia i prosimy, aby ta modliła się za nami do Boga. Prosimy ją, aby ona uczyła nas ufności i wiary, a także abyśmy stali się godnymi obietnic Chrystusowych.